|
Lidia Mazur-Mierzwa WYBRANE ZAGADNIENIA Z
TŁUMACZENIA
POEZJI BUŁATA OKUDŻAWY NA JĘZYK POLSKI
Niniejszy artykuł jest poświęcony wybranym
zagadnieniom tłumaczenia pieśni i wierszy Bułata Okudżawy na język polski.
W twórczości poety można zaobserwować swoiste cechy, sprawiające
tłumaczom kłopoty. Są to przede wszystkim: specyficzny język Okudżawy (na pozór
prosty i nieskomplikowany), wielopłaszczyznowość jego poezji, bogactwo środków
artystycznych ze szczególnym uwzględnieniem dwuznaczności i wieloznaczności
słów, metafor i przenośni, następnie obfitość elementów kulturowych w utworach i
warstwa foniczna jego pieśni.
Przeprowadzono analizę czterech utworów B. Okudżawy i ich
tłumaczenia na język polski. Są to: “Modlitwa” przełożona przez I. Szenfelda i
A. Mandaliana, “Pierwsza miłość” w tłumaczeniu W. Młynarskiego, “Piosenka o
piechocie” przetłumaczona przez W. Dąbrowskiego oraz “Piosenka o nadziei” w
tłumaczeniu Z. Fedeckiego.
Większość tłumaczy usiłuje przede wszystkim odtworzyć klimat poezji
Okudżawy, rezygnując z dosłowności i szukając polskich ekwiwalentów dla
przenośni i obrazów, wyrastających z obcego kontekstu kulturowego.
Niekiedy tłumacze zmieniają obrazy poetyckie, poszerzają pola
semantyczne w polskim tłumaczeniu, dodają lub ujmują z treści oryginalnej,
wprowadzają nowe metafory i porównania w celu odtworzenia rytmiki oryginalnych
pieśni.
Autorzy tłumaczeń z mniejszym lub większym powodzeniem zachowują
stylistykę Okudżawy, choć ładunek emocjonalny oryginału nie zawsze jest w pełni
przekazany. Ważne, aby tłumaczenia były adekwatne na płaszczyźnie leksykalnej i
oddawały charakter oryginalnych utworów, co przy dążeniu do zachowania układu
rymów nie jest zadaniem łatwym.
Przedmiotem niniejszych rozważań są niektóre
problemy tłumaczenia poetyckiej twórczości B. Okudżawy na język polski.
Twórczość B. Okudżawy, szczególnie poetycko-piosenkarska, zawsze
cieszyła się w Polsce ogromną popularnością. Niedawno w telewizji polskiej
przypomniano zarejestrowaną na taśmie ostatnią wizytę B. Okudżawy w Polsce w
1993 r., kiedy to wraz z żoną i synem odwiedził Warszawę, Wrocław i Poznań.
Program, jak sądzę, z przyjemnością i zainteresowaniem obejrzeli starsi
widzowie, a i młodsze pokolenie Polaków chętnie wysłuchało rozmowy z poetą i
znanych utworów w jego wykonaniu.
W 2003 r. w Krakowie odbył się II Międzynarodowy Festiwal im.
Bułata Okudżawy (powtarzany wielokrotnie w telewizji polskiej na liczne prośby
telewidzów), w którym znani artyści z wielu krajów przypomnieli ulubione utwory
tego niezwykłego poety-pieśniarza.
Należy zaznaczyć, że znakomita większość jego utworów została
przełożona na język polski (około 150 wierszy i pieśni), a niektóre nawet
kilkakrotnie. Pierwszymi tłumaczami, krytykami i popularyzatorami Okudżawy byli
I. Szenfeld, Z. Fedecki, W. Dąbrowski, A. Mandalian, W. Woroszylski, S. Pollak,
A. Drawicz, A. Osiecka i in. Również proza B. Okudżawy była tłumaczona na język
polski. Już w 1962 r. ukazał się w Polsce przekład mikropowieści “Jeszcze
pożyjesz” (w oryginale zatytułowana “Будь здоров, школяр...”) Z. Fedeckiego.
Kolejno wydawano też w Polsce powieści “Nieszczęsny Awrosimow” (1971), “Mersi,
czyli Przypadki Szypowa” (1974), “Kieszonkowe przygody” (1974), “Wędrówki
dyletantów”, “Z zapisków porucznika rezerwy Amirana Amiłachwariego” (1981),
“Spotkanie z Bonapartem” (1992) i “Dziewczyna moich marzeń” (1993).
Jeśli zaś chodzi o publikacje w Polsce poezji B. Okudżawy, to w
1967 r. wydano “Wiersze i piosenki”, następnie w tymże 1967 “Poezje wybrane”,
“Wiersze i ballady” w 1974, “Zamek nadziei” w 1984 oraz “Pieśni, ballady,
wiersze” pod red. A. Mandaliana w 1986 r.
Zatem polski czytelnik mógł zapoznać się z wieloma utworami tego
bliskiego nam, Polakom, autora nie tylko za pośrednictwem radia i telewizji, ale
czytając jego poezję w oryginale i w tłumaczeniu (niektóre z wydanych zbiorów
poezji są wydane w postaci dwujęzycznej: w języku rosyjskim i w tłumaczeniu
polskim).
Spróbujmy odpowiedzieć na pytanie, czy to karkołomne
przedsięwzięcie, jakim jest, bez wątpienia, tłumaczenie poezji Okudżawy powiodło
się i na ile polscy tłumacze zdołali odtworzyć w przekładzie bogactwo środków
artystycznych i elementów kulturowych, z którymi wiąże się zagadnienie
przekazania w tłumaczeniu specyfiki języka poety.
Polskie tłumaczenia można rozpatrywać w kilku aspektach, a
mianowicie: jako przekład z języka rosyjskiego na polski, jako przekład poezji
śpiewanej, piosenki autorskiej i jako tłumaczenie utworów Okudżawy. Jednak tak
wnikliwej analizy należałoby dokonać w obszerniejszym opracowaniu, w niniejszym
artykule zajmiemy się wyłącznie specyfiką przekładu konkretnego autora, jakim
jest Okudżawa.
W twórczości poety obserwujemy swoiste cechy sprawiające kłopoty
tłumaczom. Są to przede wszystkim: specyficzny (choć na pozór może wydawać się
nieskomplikowany, prosty) język Okudżawy, wielopłaszczyznowość jego poezji,
bogactwo środków artystycznych ze szczególnym uwzględnieniem dwuznaczności i
wieloznaczności słów, metafor i przenośni, następnie obfitość elementów
kulturowych w utworach i warstwa foniczna jego ballad oraz ich różnorodność
wariantów.
Na uwagę zasługuje także, jak pisze jeden z tłumaczy poezji
Okudżawy A. Mandalian, “wykorzystanie do maksimum pojemności emocjonalnej
klasycznego wiersza, powściągliwość w symbolice i obrazowaniu, czasem patos, a
najczęściej ironiczny lub autoironiczny dystans. Aforystyczność, krańcowa
lakoniczność, a zarazem – przy całej dyscyplinie rytmicznej – potoczność frazy
poetyckiej, wzmocnionej bezbłędną pointą. Niezwykła prostota, uwarunkowana
zresztą zarówno przez klarowność impresji poetyckiej jak i przez ni to
roztargniony, ni to wymuszony gest artysty: sięgnięcie po gitarę”
[1].
Warto więc zastanowić się nad tym, jak wymienione wyżej cechy
twórczości Okudżawy wpływają na kształt polskich wersji jego piosenek i wierszy.
A. Mandalian – autor tłumaczeń ponad 20 ballad i wierszy Okudżawy
na język polski – pisze, iż aby przekazać przynajmniej część urody oryginału,
tak by nie naruszyć delikatnej materii wiersza, tłumacz (zwłaszcza gdy jest
zmuszony do zachowania rytmiki pierwowzoru) musi niekiedy dokonywać wyborów
bardzo ryzykownych [2].
J. Szymak-Reiferowa zwraca uwagę, że wbrew obiegowym opiniom,
poezja Okudżawy to kunsztowna robota wersyfikatora i oryginalnego stylisty i
odbieramy ją poprzez obraz autora, poprzez jego sylwetkę i portret psychiczny
[3].
Nie sposób omówić wszystkie tłumaczone na język polski wiersze i
pieśni Okudżawy, dlatego też wybrałam kilka najbardziej lubianych i najczęściej
słuchanych i śpiewanych przez Polaków. Spróbuję przedstawić w oparciu o tych
kilka przekładów najbardziej specyficzne cechy tłumaczenia na język polski.
E. Straś stwierdza, iż najbardziej popularnymi utworami Okudżawy w
Polsce są: “Modlitwa” (François Villon) i “Wybaczcie piechocie”
[4]. Sądzę, że można tutaj dodać jeszcze “Balonik”
i “Pierwszą miłość...”, znaną jako “Trzy miłości”.
Przeanalizujmy najpierw dwa tłumaczenia “Modlitwy”: A. Mandaliana i
I. Szenfelda. I. Szenfeld przełożył ją jako pierwszy, zachowując w tłumaczeniu
wcześniejszy tytuł: “François Villon” (jak wiadomo brzmiał on w oryginale: «Молитва
Франсуа Вийона»). Porównajmy obydwa:[5]
Молитва
Пока Земля еще вертится,
пока еще ярок свет,
Господи, дай же ты каждому,
чего у него нет:
мудрому дай голову,
трусливому дай коня,
дай счастливому денег...
И не забудь про меня.
Пока земля еще вертится, –
Господи, твоя власть! –
дай рвущемуся к власти
навластвоваться всласть,
дай передышку щедрому
хоть до исхода дня,
Каину дай раскаяние...
И не забудь про меня.
Я знаю: ты все умеешь,
я верую в мудрость твою,
как верит солдат убитый,
что он проживает в раю,
как верит каждое ухо
тихим речам твоим,
как веруем и мы сами,
не ведая, что творим!
Господи, мой боже,
зеленоглазый мой!
Пока Земля еще вертится,
и это ей странно самой,
пока ей еще хватает
времени и огня,
дай же ты всем понемногу...
И не забудь про меня (s. 164).
Modlitwa
Dopóki nam Ziemia kręci się,
dopóki jest tak czy siak,
Panie, ofiaruj każdemu z nas,
czego mu w życiu brak:
mędrca obdaruj głową,
tchórzowi dać konia chciej,
sypnij grosza szczęściarzom...
i mnie w opiece swej miej.
Dopóki Ziemia obraca się,
o Panie nasz, na Twój znak
tym, którzy pragną władzy,
niech władza ta pójdzie w smak,
daj szczodrobliwym odetchnąć,
raz niech zapłacą mniej,
daj Kainowi skruchę...
I mnie w opiece swej miej.
Ja wiem, że Ty wszystko możesz,
ja wierzę w Twą moc i gest,
jak wierzy zabity żołnierz,
że w siódmym niebie jest,
jak zmysł każdy chłonie z wiarą
Twój ledwie słyszalny głos,
jak wszyscy wierzymy w Ciebie,
nie wiedząc, co niesie los.
Panie zielonooki,
mój Boże jedyny, spraw –
dopóki nam Ziemia toczy się,
zdumiona obrotem spraw,
dopóki czasu i prochu
wciąż jeszcze wystarcza jej –
daj każdemu po trochu...
I mnie w opiece swej miej.
Andrzej Mandalian (s. 165)
François Villon
Dopóki Ziemia się kręci, Słońce zachodzi i wstaje,
daj, panie Boże, każdemu to, czego mu nie dostaje:
mędrcowi racz dać głowę, tchórzowi konia w zamęcie,
szczęśliwcowi grosiwa...
I mnie zachowaj w pamięci.
Dopóki Ziemia się kręci i w Twojej, Panie, jest woli,
daj władzę śniącemu o niej, niech się panoszy do woli,
szczodremu daj wytchnienie i chociażby w małej części
daj Kainowi skruchę...
I mnie zachowaj w pamięci.
Ja wierzę w mądrość twoją i wiem, że wszystko potrafisz,
jak wierzy żołnierz w boju, że prosto do raju trafi,
jak wierzy ucho, słowami urzeczone twoimi,
jak wierzymy my sami, nie wiedząc, co czynimy!
O, mój ty panie Boże, o, mój ty zielonooki!
Dopóki Ziemia się kręci, zdumiona rzeczy wyrokiem,
dopóki ognia i życia jeszcze jej starczy na szczęście,
dajże wszystkim po trochu...
I mnie zachowaj w pamięci.
Ignacy Szenfeld (s. 61)
Obydwa tłumaczenia przekazują nastrój i sens oryginału.
Utwór jest zbudowany na delikatnym połączeniu wiary w sprawiedliwość świata i
ogromnych wątpliwości w tę sprawiedliwość, co potwierdzają słowa:
как верит солдат убитый, что он проживает в раю;
jak wierzy żołnierz w boju, że prosto do raju trafi (I. Szenfeld);
jak wierzy żołnierz zabity, że w siódmym niebie jest (A. Mandalian
[do góry]
<<< wstecz
dalej >>>
|